Cześć, jestem Kaczuszka! Większość życia spędziłam na ulicy. Gdy myślałam, że to już koniec, zjawiły się One. Ciocie znalazły mnie na śmietniku, pobitą, wygłodzoną, zarobaczoną, ze złamaną łapką. Z czasem przekonałam się do człowieków. Teraz jestem największą przylepą w kociarni, nie przepuszczę żadnej okazji do czułości. Codziennie witam wolontariuszy wchodzących do kociarni. Kiedyś musiałam o wszystko walczyć, dlatego teraz chciałabym mieć swojego człowieka na wyłączność.
>