Cześć, jestem Halinka! Do Fundacji trafiłam z trójką maluchów z okolicznej wsi. Wcześniej nie miałam kontaktu z człowiekami, jednak szybko się do nich przekonałam. Nie spodziewałam się, że głaskanie i drapanie może być takie fajne. Ciocie mówią, że jestem oazą spokoju, nieskromnie muszę się z nimi zgodzić.
>